Kahles K624i - test

Kahles to najstarszy producent optyki strzeleckiej na świecie. Polujący znają przede wszystkim linię celowników Helia o typowo myśliwskim przeznaczeniu, ale w swojej ofercie Kahles ma również serię K opracowaną głównie dla strzelców sportowych.W moje ręce trafił model K624i – uniwersalny celownik, który może konkurować z najlepszymi konstrukcjami taktycznym

Autor: Wojciech JAGIELSKI

SPECYFIKACJA

Pierwszy raz z firmą Kahles miałem styczność kilka lat temu na warsztatach dla snajperów wojskowych w Zielonce. Firma chwaliła się swoimi osiągnięciami oraz pokazywała „tor przeszkód” jaki musi przejść każdy celownik zanim trafi na karabin. Wyglądało to imponująco i robiło wrażenie na każdym, kto miał szczęście uczestniczenia w prezentacji. Nowa firma ze sprzętem z górnej półki wbija się odważnie w segment wojskowej optyki snajperskiej opanowany przez Schmitd&Bendery, Nightforcy i Hendsodty – wyglądało to bardzo obiecująco. Nowa? Kahles to przecież najstarszy producent optyki strzeleckiej na świecie, ale o tym później.

Prezentacja zakończyła się a ja po jakimś czasie przypomniałem sobie o Kahlesie. Poszperałem w Internecie, ale w Polsce trudno było nawet jakiś test znaleźć. Pomyślałem wtedy, że nie udało im się przebić do pierwszej ligi. Premier Reticles też próbował, ich optyka zbierała doskonałe opinie i słuch o nich zaginął.  Zdziwiłem się, gdy jakiś rok temu przyjrzałem się statystykom na Precision Rifle Blog – Kahles w 2016 zajmował drugie miejsce za Vortexem wyprzedając Nightforca. Amerykanie cenią wyżej austriacką optykę niż rodzimą.

HISTORIA

Kahles to najstarsza firma produkująca optykę do karabinów na świecie. Początek firmy datuje się na 1898 rok. Dwa lata później Karl Kahles zaprezentował serię celowników Telorar. Optyka szybko zyskała bardzo wysokie oceny zarówno wśród strzelców wojskowych jak i myśliwych. Nagła śmierć założyciela fabryki w 1908 nie zakłóciła rozwoju firmy. Wdowa po nim Anna Maria kontynuowała prace męża a wkrótce dołączyli do niej dwaj synowie. Do I Wojny Światowej udało się usprawnić system celowniki i wprowadzić do sprzedaży lornetki pryzmatyczne. Dynamiczny rozwój skutkował wprowadzeniem do produkcji w 1930 wyrafinowanego jak na tamte czasy celownika „Mignon”.  W czasie II Wojny Światowej fabryka została doszczętnie zniszczona a syn założyciela o tym samym imieniu zginął. I znów na czele firmy stanęła wdowa. Elizabeth Kahles wkrótce reaktywowała produkcję. Z początku fabryka produkowała soczewki, ale ambicje firmy były znacznie wyższe i po krótkim czasie zaprezentowano serię celowników Helia. Uzdolniony technicznie syn Elizabeth – Friedrich unowocześnił linię celowników Helia i zyskały one światową sławę głównie dzięki szczelności oraz zdolności do pracy w ekstremalnych warunkach. Należy też wspomnieć, że Friedrich wynalazł i opatentował pierwszy celownik ze zmiennym powiększeniem. Lata 70 i 80 to dla Kahlesa przede wszystkim innowacje w dziedzinie pokrywania soczewek specjalnymi powłokami zwiększającymi jakość obrazu oraz udoskonalanie produkowanych celowników. W 1974 roku firma zostaje sprzedana Swarovskiemu. Przejęcie jest wymuszone sytuacją rodzinną – Friedrich nie miał potomków, którzy mogliby przejąć interes. Od 1989 Kahles Limited staje się odrębną firmą w grupie Swarovskiego.

Powiększenie: 6 - 24 x

Krotność: 4 x

Średnica obiektywu: 56 mm

Średnica tubusa: 34 mm

Regulacja paralaksy: 50 m ÷ ∞

Pole widzenia: 6.8m ÷ 1.7m /100m

Odległość oka: 9 cm

Regulacja: 0.1 MRAD - 1cm/100m

Zakres w elewacji: 250 klików

Zakres w poziomie: 110 klików

Długość: 405 mm

Waga: 950 gramów

Kahles 624i na karabinie Unique Alpine

Obecnie firma wciąż produkuje legendarną serię celowników Helia o przeznaczeniu typowo myśliwskim. Kahles ma w swojej ofercie także linię „K”:

  • K4i – typowy celownik taktyczny o stałym powiększeniu 4x i bardzo trwałej obudowie z 3 szynami Picatinny do podłączenia akcesoriów;

  • K16i – celownik sportowo – taktyczny o powiększeniu 1-6x;

  • K312i – standardowy celownik do strzelań długodystansowych – powiększenie 3-12x 50;

  • K318i – nowość zaprezentowana w tym roku– bardzo krótki i lekki celownik taktyczny przeznaczony do strzelań z półautomatycznych karabinów wyborowych – powiększenie 3-18 x 50;

  • K1050 – topowy celownik tarczowy do strzelań precyzyjnych na duże odległości o powiększeniu 10-50 x i krzyżem w drugim planie

  • K1050 FT – celownik do field targetu – dynamicznie rozwijającej się dyscyplinie terenowych strzelań precyzyjnych z wiatrówek;

  • K624i – flagowy produkt Kahlesa – celownik o powiększeniu 6-24×56 z krzyżem w pierwszym planie

 

Kahles produkuje także 2 lornetki Helia 8×42 i 10×42 oraz dalmierze laserowe o zasięgu do 1500m bazujące na tych lornetkach. 

KRÓTKI TEST

W moje ręce trafił model, który w ostatnich kilkunastu miesiącach wywołał niemałe zamieszanie na rynku celowników taktycznych – K624i. 

Pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne. Elegancki celownik o klasycznych kształtach. Bez zbędnych bajerów i bijących po oczach napisów. Anodowanie satynowe czarne, ale jest też wersja o piaskowym kolorze. Bębny dosyć duże, ale też ani przesadnie szerokie ani szerokie. Od razu rzuca się w oczy mechanizm regulacji paralaksy, który umieszczony jest pod bębnem elewacji. 

Urządzenie waży 950 g i ma długość 40,5 cm. Nie są to wartości, które rzucają na kolana, ale też nie odbiegają od typowego celownika taktycznego o podobnych własnościach. Żeby zamontować celownik na broni musimy zastosować montaż o średnicy 34mm. 

Krzyż celowniczy umieszczony jest w pierwszym planie –powiększa się wraz z powiększaniem obrazu. Strzelcy wojskowi i taktyczni powinni być zadowoleni – mają 7 opcji do wyboru – od prostych krzyży typu Mil-Dot do skomplikowanych siatek umożliwiających szybkie przenoszenie ognia.

Celownik jest wyskalowany w jednostkach metrycznych – 1 klik to 1 cm na 100m. Zakres regulacji jest bardzo duży, bo wynosi aż 250 klików co daje prawie 86 MOA. Są oczywiście celowniki o większym zakresie, ale w przypadku celowników taktycznych 80 MOA to wystarczająca wartość. Odpowiednie pochylenie celownika na szynie i montażu daje naprawdę duże możliwości i na upartego wystarczy zakresu, żeby strzelać na 1200m z .308 Win. 

Odległość oka od okularu wynosi 9 cm. Wystarczająco dużo, żeby zamontować celownik na cięższych karabinach wyborowych o mocniejszym odrzucie. Okular zaopatrzony jest w gumową obejmę, która z jednej strony umożliwia szybką regulację wady wzroku, ale może też stanowić przydatną ochronę łuku brwiowego przy niewłaściwym składzie z .50 BMG. Zaraz za pierścieniem dioptrii znajduje się pierścień regulacji powiększenia. Dzięki licznym wgłębieniom jego obrót nie nastręcza większych problemów nawet w rękawiczkach.

Do zamontowania celownika na karabinie trzeba użyć montażu o średnicy obejm wynoszącej 34 mm. Przy tej jakości optyki, światła i zakresu regulacji to typowa wartość.

Po lewej stronie (standardowo po prawej) umieszczony jest bęben poprawek bocznych. Oznaczenie jest bardzo przejrzyste a cyfry wyraźne. Na górze, tradycyjnie, bęben poprawek na odległość. Na „daszku” bębna znajduje się czerwony guzik. Jego wysunięcie w górę oznacza, że pokrętło weszło w drugi obrót. Kliki są dość krótkie i sprężyste, ale dobrze wyczuwalne. Na początku zdarzyło mi się przeklikać więcej niż chciałem, ale już po jednym dniu treningu wyczułem jakiej siły potrzeba, by odpowiednio obrócić bęben.

Pod bębnem znajduje się większych rozmiarów pierścień regulacji paralaksy, charakterystyczny dla celowników Kahlesa. Pierścień jest wyskalowany w metrach i obraca się z pewnym oporem. Żeby go właściwie nastawić należy unieść nieco głowę lub ustawiać paralaksę patrząc przez celownik. Takie ułożenie pierścienia wydaje się bardzo praktyczne – w tym samym miejscu mamy bęben poprawek na odległość i regulację paralaksy, które powinny korespondować ze sobą. 

Kahles 624i w piaskowej wersji

Szczególnie młodzi adepci strzelectwa długodystansowego docenią rozwiązanie Kahlesa – wystarczy rzut oka na górę celownika, żeby upewnić się, że paralaksa i nastawy są ze sobą zgodne. Praca pierścienia mogłaby być nieco lżejsza, choć biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z celownikiem taktycznym nie ma powodów do narzekań.

Po prawej stronie (standardowo po lewej) znajduje się pokrętło regulacji podświetlenia siatki. Bęben ma 2 położenia – wyłączony, a po jego niewielkim obrocie i lekkim kliku – włączony. Dalszy obrót bębna płynnie zwiększa natężenia światła krzyża.

      Obraz w celowniku jest czysty i wyraźny zarówno w centrum jak i na krawędziach. Kolory soczyste a kontrast na wysokim poziomie. Nie zauważyłem także żadnych zniekształceń. Można się przyczepić do abberacji chromatycznej, ale występuje ona na niewielkich odległościach i przy określonych warunkach oświetlenia.

Zerowanie celownika jest bardzo proste i nie wymaga specjalnych narzędzi. Wystarczy imbus z zestawu i podstawowa wiedza, żeby sprawnie wyzerować urządzenie. Z mechaniką nie miałem najmniejszych problemów. Nastawy wracały do wcześniej ustalonych, a krzyż się nie zawiesił ani razu pomimo moich usilnych prób. 

PODSUMOWANIE

Kahles 624i to górna półka celowników taktycznych. Oferuje bardzo dobrą jakość obrazu, niezawodną mechanikę oraz ciekawe rozwiązania użytkowe. Jako atut należy zaliczyć bardzo duże możliwości dostosowania celownika do własnych potrzeb na etapie zakupu – bębny mogą być zamontowane w kierunku CW lub CCW, ,bęben poprawek na wiatr z prawej lub lewej strony, do wybory jest siedem siatek celowniczych, produkowany jest w 2 kolorach a dla tych, którzy lubią imperialny system miar jest też wersja wyskalowana w minutach kątowych ze specjalnym krzyżem MOAK. Nie jest to najtańszy celownik na rynku, ale na pewno jeden z lepszych. Urządzenie objęte jest 11-letnią gwarancją, a serwis nie znajduje się za Oceanem. Celownik dedykowany jest przede wszystkim strzelcom taktycznym, jednak patrząc na wyniki niektórych zawodników używających Kahlesa 624i sprawdza się on także doskonale w konkurencjach tarczowych. O wartości użytkowej celownika świadczy fakt, że nie zaprzestano jego produkcji pomimo pojawienia się w ofercie nieco lepszego K525i.

 

Kahles dzięki K624i powrócił gry w pierwszej lidze producentów optyki sportowej i taktycznej, i prawdopodobnie zagości tam na dłużej. Nowe produkty K318 i K525 udowadniają, że firma ma potencjał i możliwości do projektowania i produkcji wysokiej jakości i niezawodnych celowników.

Siatka SKMR3
Siatka MSR/Ki
Siatka Mil 3
Siatka AMR